Zabieram się za to od kilku godzin. Nie wiem od czego zacząć.
W sumie moja historia związana z Kwiatem (tak, mówię o Dawidzie Kwiatkowskim, więc jak coś Ci nie odpowiada to na wstępie żegnam :*) toczy się od kilku lat, ale nakręciła się stosunkowo niedawno - 05.09.14r.
W sumie moja historia związana z Kwiatem (tak, mówię o Dawidzie Kwiatkowskim, więc jak coś Ci nie odpowiada to na wstępie żegnam :*) toczy się od kilku lat, ale nakręciła się stosunkowo niedawno - 05.09.14r.
Jak to ze starszymi fanami bywa, znam Dawida z fbl, blabla. Prawda.
Pamiętam jaka byłam średnio ogarnięta w internetach i zazdrościłam jemu i jego znajomym TINY, etc. Nie kumałam o co chodzi, ale fajnie patrzyło się na ekipę. Później zaczął się powoli fejm, sława, a ja się w tym nie odnalazłam, więc zwyczajnie zapomniałam... Gdzieś tam w śniadaniówkach czy coś czasem obiło mi się KWIAT i myślałam 'to znowu ten z fbl'. Tak było, nie wyprę się. Głównie dlatego, że nie odnajdywałam się w świecie tych nastoletnich dziewczynek, bo sama mam już prawie 21. Więc w roku 2013, jak łatwo obliczyć, miałam 19.
No i też nie miałam z kim wybrać się na taki koncert, czy cokolwiek ...
Darowałam sobie to wszystko. Teraz oglądam na YT koncert z sierpnia 2013 i tak mi przykro, że wtedy mnie przy nim nie było. Co zrobić, czasu nie cofnę.
Ważne, że jestem teraz i zostanę NA ZAWSZE. :)
I później przełom! Dawid w 'Tańcu z gwiazdami'. Oczywiście oglądałam!
Wtedy przypomniał mi się stary Dawid, jakiego pamiętam z fbl...
Patrzyłam na afterku, na jego relacje z fanami, wkręcałam się.
Myślałam 'kurcze, gdybym tylko była kilka lat młodsza...'.
Wszystko przez brak towarzystwa. 13-letnie koleżanki to, bez urazy, chyba nie do końca fajnie w moim wieku. W tzw. międzyczasie gdzieś na FB odnalazłam jakieś fanpage, grupy i dałam im lajki. Gdzieś wyświetliło mi się, że szukają osoby, która umie zrobić bransoletki z muliny, z napisem KWIAT. No potrafię, tak się składa, że całkiem nieźle mi to wychodzi. Napisałam komentarz i ... Zalała mnie fala, TSUNAMI NORMALNIE, wiadomości na priv od nastolatek. Większość rozmów kończyła się na podaniu ceny - tak, w tych czasach każdy tylko DAJ, ZA DARMO. OK, nie każdy, ale większość. :) Mówią, że drogo. Nie pasuje to nie zamawiaj. Ja uważam, że mulina, przesyłka + mój czas za 15zł to nie jest drogo. Ile ludzi tyle opinii, whatever. Jednak kilka dziewczyn wytrwale ze mną doszła do porozumienia i dostały swoje bransoletki, mam nadzieję, że były szczerze zadowolone. :) Warto się ze mną przyjaźnić, bo dziewczyny dostały takie za darmo, hahahaha!
Między miliardem wiadomości znalazła się jedna osoba, która nie dała mi spokoju.
Chciała żebym ją nauczyła robić takie bransoletki. Nie wiedzieć czemu, ale podjęłam się tego. Przeważnie spławiam takie osoby, no przepraszam, ale tak jest. Nie wiem jak mogę kogoś nauczyć robić supełki przez fejsbuczka, pardon. A tutaj się skusiłam. Jednak dziewczyna nie odpuszczała. Pisała do mnie znowu i znowu. O wszystkim i niczym.
Zastanawiałam się czego gówniara chce ode mnie, haha. I tak z dnia na dzień opowiedziała mi swoją historię, złamała mi tym serducho. I dzięki temu, że nie odpuściła, rozmawiamy ze sobą nadal, codziennie. Traktuje ją jak młodszą, przybraną siostrzyczkę. Tak Paulina, mówię tutaj o Tobie. Musisz wiedzieć, że jesteś bardzo dobrą duszyczką! Trochę jeszcze zagubioną i naiwną. Ale nie martw się, ciocia dyga Cię powoli wyprowadzi na ludzi! :D Co tam, że dzieli nas pół Polski...
Chciała żebym ją nauczyła robić takie bransoletki. Nie wiedzieć czemu, ale podjęłam się tego. Przeważnie spławiam takie osoby, no przepraszam, ale tak jest. Nie wiem jak mogę kogoś nauczyć robić supełki przez fejsbuczka, pardon. A tutaj się skusiłam. Jednak dziewczyna nie odpuszczała. Pisała do mnie znowu i znowu. O wszystkim i niczym.
Zastanawiałam się czego gówniara chce ode mnie, haha. I tak z dnia na dzień opowiedziała mi swoją historię, złamała mi tym serducho. I dzięki temu, że nie odpuściła, rozmawiamy ze sobą nadal, codziennie. Traktuje ją jak młodszą, przybraną siostrzyczkę. Tak Paulina, mówię tutaj o Tobie. Musisz wiedzieć, że jesteś bardzo dobrą duszyczką! Trochę jeszcze zagubioną i naiwną. Ale nie martw się, ciocia dyga Cię powoli wyprowadzi na ludzi! :D Co tam, że dzieli nas pół Polski...
No i w sumie po akcji z bransoletkami, po wkręceniu się w TzG, po zapoznaniu Pauliny ... Postanowiłam, że pofatyguję się i poznam Dawida. Chciałam się przekonać o co chodzi, co to za fenomen, czemu tak za nim piszczą i płaczą...
Poszło info o koncercie w Markach, ostatni dzień wakacji. 31.08 chyba, tak?
Oczywiście mama mnie wyśmiała, że chce wydać specjalnie kasę, żeby jechać na JAKIŚ TAM koncert do Warszawy. I się na tym skończyło moje koncertowanie, haha. Nie miałam skąd wziąć kasy, nie miałam z kim jechać - darowałam sobie tę akcję. Później oglądałam filmiki i stwierdzam, że żałuję i nie równocześnie. Patola straszna, bez urazy po raz drugi. Zabijały się prawie na tych nagraniach, tak biegły. No ale było podpisywanie, koncert, a ja tak lubię Młodego na scenie... Lubię uwieczniać jego ADHD na zdjęciach...
Ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałam.
Dużo nie straciłam. 04.09 jechałam do Warszawy na rozmowę o pracę, która miała się odbyć dzień później. Ogólnie to okazało się być pośrednikiem pracy, zrobili mnie w konia... Ale nie ma o czym mówić. Głupio tylko, że straciłam czas, bo kiedy ja się tam męczyłam, żeby nie wybuchnąć śmiechem w twarz typkowi, który ze mną rozmawiał, to Dawid wtedy był w którejś śniadaniówce. Typek miał za małą o jakieś 2 rozmiary koszulę. Tylko oczy mrużyłam, żeby mi nie wypłynęło żadne, w razie jak guziki strzelą, haha. Nie no ziomek, samokrytycyzm pozdrawia! No wracając do tematu... Ale Dawid wtedy nie był takim priorytetem jak jest teraz i nie biegłam rozżalona pod studio z nadzieją, że może zdążę. Jednak kiedy dzień wcześniej jechałam do 100licy to w radiu mówili o koncercie SuperTrendy przy PKiN. Wymieniali gwiazdy. Usłyszałam, że będzie Kwiat. Pomyślałam wtedy, że to bardzo dobra okazja, żeby zobaczyć typka na własne oczy i sprawdzić ten fenomen. Nie miałam żadnych ubrań żeby zostać kolejny dzień. Wzięłam lustrzankę, bo 13.08 urodziła mi się bratanica - to miało być nasze pierwsze spotkanie no i chciałam pocykać jej fotki. Stwierdziłam, że tyle baterii wystarczy. No i na koncert wzięłam moją Nikolę, ale padła. NAJGORZEJ. Tak więc namówiłam chłopaka żeby przyjechał do Warszawy na koncert, bo gra Red Lips, a jemu się Ruda spodobała, huehue. Namówiłam też znajomą, bo fanka ENEJa. I kazałam im być kilka h wcześniej, spodziewałam się tysięcy KWIATONATORS, w końcu to Warszawa, centrum, za darmo... Zachodzę pod scenę i co? PUSTKI. Autentycznie, robiłam zdjęcia, bo własnym oczom nie wierzyłam.
Mogłam stać tam sobie jedyna. Ale, że było mi wstyd to poszłam kupić picie w Złotych Tarasach. Wróciłam to już pierwszy rząd zaklepany, haha. Kilka miesięcy później dowiedziałam się, że dziewczyny przyjechały prosto spod studia gdzie był Dawid, ale ochrona kazała im się wycofać, żeby sprawdzić torby, plecaki, etc. Dlatego jak przyszłam to ich nie było przy barierkach, były wtedy sprawdzane. To wiele wyjaśnia. :D
Przyjechał Marek. Przyjechała Sylwia.
Przyjechał Marek. Przyjechała Sylwia.
Chyba w odwrotnej kolejności, nie ważne. Mówili, że będzie grała DJ WIKA, ale nie ma jej i nie ma... Okazało się, że z drugiej strony Pałacu gra, to poszłam tam popatrzeć.
W tym czasie ochrona przeglądała znowu torby i plecaki, jakimś cudem udało się Sylwii ukryć nasze napoje, haha. A z tamtej strony Pałacu uśmiałam się na maxa. Tak starsi ludzie wywijali, że hoho! Mam gdzieś filmiki. No i w końcu zaczął się ten koncert SuperTrendy
W tym czasie ochrona przeglądała znowu torby i plecaki, jakimś cudem udało się Sylwii ukryć nasze napoje, haha. A z tamtej strony Pałacu uśmiałam się na maxa. Tak starsi ludzie wywijali, że hoho! Mam gdzieś filmiki. No i w końcu zaczął się ten koncert SuperTrendy
z właściwej strony PKiN. Staliśmy chyba w 2 czy 3 rzędzie, bliziutko.
A jakie wywarło to na mnie emocje oraz dalszą część opowiadania z serii KWIAT opublikuję w niedalekiej przyszłości.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Szybko co u mnie. Nic nowego. Czekamy niecierpliwie na koncert w Gdańsku.
Dziś dostałam chwilowego zawału kiedy przeczytałam, że nie da się już kupić biletów
na Lublin, ale spokojnie... To ściema, haha.
Dziś dostałam chwilowego zawału kiedy przeczytałam, że nie da się już kupić biletów
na Lublin, ale spokojnie... To ściema, haha.
Zrobiłam prawie KOLEJĄ bransoletkę dla pajaca. Tylko dlatego, że sam się upomniał. Wiem, że to było z grzeczności, ale ja jestem taka naiwna, że zrobiłam i liczę na to,
że tym razem to doceni i upilnuje, huehue.
No to lecę do spania. Godzina równo trzecia w nocy, extra.
Jadnak nim dokończyłam edycję to 3:15. Wspaniale.
Dobranoc!
XOXO,
dyga
Jadnak nim dokończyłam edycję to 3:15. Wspaniale.
Dobranoc!
XOXO,
dyga
siedzę i się ryje <3 czekam na dalszy ciąg!
OdpowiedzUsuńA najlepsze w tym wszystkim jest to, że byłyśmy wszędzie OBOK, ale zupełnie nieświadome! :D Ale o tym w swoim czasie <3
Usuńja czekam na dalsza czesc twojego poznania Kwiata ! to dopiero 1 koncert ,czekam na następne,ciekawe jak było.
OdpowiedzUsuńWidzimy sie kochana w Lublinie <3 nie moge się doczekac
ja na szczescie bilet juz mam :)
Też sie kiedys uczylam z muliny robić ale już tego nie pamiętam
tez mam prezent dla naszego Kwiata ;d mam nadzieję że się ucieszy
To był wstęp do koncertu,huehue :D O koncercie już napisałam, dodałam! <3
UsuńDo zobaczyska, będzie moc! :D:D